1
Posted 14/10/2014 by Basior in Artykuły
 
 

W co gram? O gatunkach gier planszowych słów kilka…

Chociaż można z powodzeniem cieszyć się planszówkami nie mając zielonego pojęcia o tym, w co właściwie gramy (i nie mamy zamiaru nikogo przekonywać, że jest inaczej), to ciekawskich może zainteresować jaki gatunek gry reprezentuje ich ulubiona planszówka. W który rodzaj najbardziej lubicie grać? W której kategorii szukać kandydatów na kolejne rozgrywki? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszamy do lektury…

Abalone - przykład abstrakcyjnej gry strategicznej

Abalone – przykład gry abstrakcyjnej

Abstrakcyjne gry strategiczne

Klasycznym przykładem tej kategorii są szachy. Gry takie nie są osadzone w żadnej tematyce. Rozgrywka to czysta strategia, pozbawiona odwracających uwagę elementów. Reguły są na ogół proste, w przeciwieństwie do samej rozgrywki. Gra to starcie mózgów, nie akceptujemy więc losowości. Wygrany ma okazać się najsprytniejszym i najbardziej przebiegłym strategiem, nie może więc liczyć na łut szczęścia. Są to też najstarsze gry wymyślone przez ludzkość – początki szachów sięgają VI wieku naszej ery. Historia backgammona czy Go – innych przedstawicieli tej kategorii, sięga nawet czasów przed naszą erą.

 

Gry wojenne

Compared to war, all other forms of human endeavor shrink to insignificance” (w porównaniu do wojny wszystkie inne formy ludzkich działań wydają się być bez znaczenia) – mawiał amerykański generał Patton. Pewnie dlatego taką popularnością cieszą się właśnie gry wojenne. Konflikt leży u podstaw ludzkości i jest nieodłącznym elementem naszej historii. Dzięki planszowym grom wojennym historię te możemy poznawać, odtwarzać i przeżywać w domu. Oparte są one na symulacji. Nasze „planszowe” konflikty chcemy rozgrywać na bazie rzeczywistych warunków i wydarzeń, poznając coraz lepiej złożoność wojennej strategii. Często pokazują nam one historię, pozwalają także lepiej zrozumieć decyzje dowódców, które zapadły w przeszłości, czynniki i siły które mają wpływ na przebieg bitwy. Gracze na ogół akceptują tutaj pewną losowość. W końcu o dziejach nie jednej bitwy zadecydował łut szczęścia, a dobry generał musi radzić sobie z przeciwnościami losu. Nie bez powodu historia gier planszowych związana jest z wojskowością. Często, by uhonorować wysokich rangą żołnierzy za szczególne osiągnięcia, ofiarowywano im grę planszową. Do dziś symbolika bitwy i walki przetrwała w wielu, nie tylko planszowych, grach.

Carcassone - przykład Eurogry

Carcassone – przykład Eurogry

Eurogry, czyli gry w stylu niemieckim

Eurogry wzięły swoją nazwę od Niemiec, które stały się ich kolebką. Początkowo to tutaj publikowano większość gier tego typu. Rozkwit eurogier nastąpił wraz z wydaniem Osadników z Catanu  Klausa Teubera w 1995 roku, choć ich początki sięgają lat 60tych XX w. Inne przykłady eurogier to: Carcassonne, Puerto Rico, Wsiąść do pociągu, czy Agricola. To eurogracze zaczęli zwracać uwagę nie tylko na same gry, ale i ich twórców. Gry typu niemieckiego jako jedne z pierwszych były opatrzone nazwiskiem projektanta na pudełku, choć obecnie jest to coraz częstsza praktyka, niezależnie od gatunku. Jednymi z najważniejszych twórców eurogier są: Reiner Knizia, Klaus Teuber, Andreas Seyfarth, Uwe Rosenberg czy Alan R. Moon. Obecnie eurogry nie są już związane z Niemcami bardziej niż nazwą. Niemcy pozostają jednak wciąż jednym z najważniejszych rynków gier planszowych. To tam odbywają się najbardziej prestiżowe planszówkowe targi (w Essen), tam przyznaje się tytuły  Spiel des Jahres i Deutscher Spiele Preis.

Czym więc charakteryzują się gry typu niemieckiego? Ceni się w nich głębię strategiczną. Choć zasady na ogół nie są tu zbyt skomplikowane, to przed graczem stoi wiele ciekawych, nietrywialnych wyborów, które same w sobie powinny stanowić wyzwanie i wyznaczać naszą drogę ku zwycięstwu.  Eurogracze głoszą pochwałę prostoty. Nie inwestujmy czasu w naukę zasad gry, ale niech sama rozgrywka będzie wymagająca intelektualnie – to myśl przyświecająca eurogrom. Wynik gry nie może zależeć od losu, liczyć powinny się nasze zdolności. Pewien niewielki poziom losowości na ogół jednak występuje. Pomaga ona zwiększyć regrywalność, dba o to, aby gracze zmieniali swoje strategie, wymusza na nich pewną elastyczność i dopasowanie się do sytuacji, zwiększając wyzwanie. Zupełnie nietolerowana jest jednak losowość, która może podyktować wynik gry. Los powinien stawiać przed graczami zbalansowane wyzwania.

Eurogry często zaprojektowane są do międzypokoleniowej zabawy, świetnie sprawdzają się więc jako pozycje familijne. Dobrze będą radzić sobie z nimi dzieci, ale i dla dorosłych stanowić będą one prawdziwą rozrywkę. Dzieje się tak dzięki prostym zasadom, ale także niskiemu poziomowi interakcji. Eurogry na ogół nie wywołują negatywnych odczuć. Gracze skupiają się tutaj na optymalizacji swoich posunięć, budowaniu swojej potęgi i brnięciu do zwycięstwa, właściwie nie zważając na innych. Interakcja pojawia się na ogół tylko pośrednio jako walka o zasoby, czy dostępne akcje. Rywalizacja o tytuł zwycięzcy, który może być przecież tylko jeden, jest wystarczającą motywacją do gry. Wygraną mają zapewnić nam nasze optymalne wybory, a nie rzucanie kłód pod nogi innym.

Eurogra w skrócie:

  • Osadnicy z Catanu, Carcassone, Puerto Rico
  • mechanika niezobowiązująco związana z tematyką gry
  • niski poziom interakcji między graczami
  • nieskomplikowane zasady, ale skomplikowane wybory
  • nie łut szczęścia, ale dobry wybór strategii zapewnią nam zwycięstwo
  • gra dobra dla całej rodziny

 

Mage Knight - gra typu Ameritrash

Mage Knight – przykład gry typu Ameritrash

Ameritrash, czyli gry w stylu amerykańskim

Początki gier w stylu amerykańskim sięgają lat 70tych XX w. Ich nazwa wywodzi się prawdopodobnie z obelgi jaką miało być american (amerykański) trash (śmieć). Pojęcie ‘Ameritrash’ przyjęło się jednak i obecnie określa jeden z dwóch najważniejszych gatunków gier, stanowiący przeciwieństwo eurogier. Przykłady tego gatunku to: Gra o Tron, Mage Knight, Battlestar Galactica, Arkham Horror, czy Twilight Imperium.

O jakiej grze powiedzieć możemy Ameritrash? Po pierwsze tematyka, tematyka i jeszcze raz tematyka! Jest ona tutaj osią całej rozgrywki i mechanika jest od niej ściśle uzależniona. Uwielbiacie klimatyczne gry mocno osadzone w realiach tematu? Pewnie jesteście graczami w stylu amerykańskim! Tak jak eurograczom pod względem podejścia do tematyki blisko jest do wielbicieli abstrakcyjnych strategii, tak ameritrashowym graczom niedaleko do wielbicieli symulacji. Nietrywialne wybory i strategiczne rozważania bliskie są sercu zarówno graczy w stylu europejskim, jak i amerykańskim. W Ameritrashu jednak i losowość ma swoje miejsce. Tak jak życiu – raz z górki, raz pod górkę, tak samo w ameritrashowych grach kostka wielokrotnie zadecyduje o naszych rezultatach. Nawet jeśli przegramy z powodu upartego pecha, cóż z tego? W końcu gramy dla zabawy, a nie żeby udowodnić, że jesteśmy najlepszymi graczami w okolicy.

Konflikt leży w sercu Ameritrashu! Zwycięzca może być tylko jeden, a droga ku temu tytułowi biegnie przez łzy współgraczy. To właśnie Ameritrash będzie powodował złe spojrzenia rzucane przez stół i ciche dni z żoną, czy mężem. Duża doza negatywnej interakcji sprawia, że aby wygrać nie wystarczy optymalizowanie swoich wyborów, musimy także rzucać kłody pod nogi pozostałych, aby jak najbardziej utrudnić im bieg po zwycięstwo. Oni z resztą także nie będą nas oszczędzać, co nadaje Ameritrashowi wyjątkowego smaczku. “Nice guys never win” (sympatyczni faceci nigdy nie wygrywają) – mawiają gracze w stylu amerykańskim. Ameritrashowe gry często mają bardzo skomplikowane reguły, a rozgrywka może trwać nawet kilka godzin.

Ameritrash w skrócie:

  • Gra o Tron, Battlestar Galactica, Twilight Imperium
  • mechanika zbudowana na tematyce, która stanowi trzon gry
  • skomplikowane zasady, długa rozgrywka
  • wybór strategii jest ważny, ale losowość też jest dopuszczalna
  • duża doza negatywnej interakcji, zwycięstwo jest niemożliwe bez konfliktu

Speed cups

Speed cups – przykład gry Beer-and-Pretzels

Beer-and-Pretzels Games (Gry imprezowe)

Określenie “beer-and-pretzels game” (gra do piwa i precli) powstało początkowo na określenie prostych, szybkich gier wojennych o nieskomplikowanych zasadach, w które można grać bez pełnego skupienia, a więc nawet alkohol nie powinien utrudnić nam zwycięstwa. Pojęcie to szybko rozprzestrzeniło się na inne gry, tworząc oddzielny gatunek. Beer-and-Pretzel Games są łatwe, mają przynieść nam dużo zabawy i relaksu niskim kosztem, a więc bez przebijania się przez podręczniki z zasadami i bez trudnych wyborów. Podstawą Beer-and-Pretzels Games są proste zasady (możliwe do wytłumaczenia w kilka minut) i duża dawka humoru. Gry muszą toczyć się szybko, bez długich tur, tak aby nikt się nie znudził. Często też są to gry bez planszy. Losowość jest tutaj wysoka i nierzadko determinuje zwycięstwo. Fortuna kołem się toczy, a więc sytuacja graczy może zmieniać się znacząco z tury na turę.

Beer-and-pretzel games znajdują zastosowanie jako wesołe gry imprezowe. Często to właśnie od nich zaczynamy przygodę z grami planszowymi, proste zasady ułatwiają bowiem włączenie się do zabawy. Doświadczeni gracze z chęcią sięgną po ten gatunek, aby odpocząć po długim i męczącym myśleniu, czy jako przerywnik między poważniejszymi tytułami.

Oczywiście taki podział jest bardzo umowny, a w praktyce często trudno jest konkretną grę zakwalifikować do jednego gatunku. Powstaje też coraz więcej gier z pogranicza dwóch lub więcej rodzajów. Szczególnie często pojawiają się ostatnio gry hybrydowe łączące w sobie ameritrashowe przywiązanie do tematu z niską losowością i interakcją eurogier. Mimo wszystko mamy nadzieję, że klasyfikacja taka pozwoli wam w sposób bardziej uporządkowany patrzeć na gąszcz gier planszowych dostępnych na rynku.

*Artykuł oparty jest na książce „Tabletop. Analog Game Desing” Grega Costikyana i Drew Davidsona.

Basior