Clash: Jihad vs. McWorld, czyli starcie światów

 

Clash to niewielka i szybka gra. Mimo wszystko jednak zdecydowanie zwraca ona na siebie uwagę, a to za sprawą niecodziennego i kontrowersyjnego tematu. Jakie wrażenia pozostawia po sobie tak XXI-wieczna rozgrywka, gdzie wielbiciele fast foodów będą walczyć z konserwatywnymi muzułmanami?

 
Podsumowanie
 

Gatunek: ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor: , ,
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Typ Mechaniki: ,
 
Czas Gry [min]:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Powierzchnia Rozgrywki [m²]:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
40%


 
Grywalność według niego
40%


 
Cena/jakość
65%


 
Regrywalność
55%


 
Skalowalność
50%


 
Total Score
50%
50/100


User Rating
no ratings yet

 


1
Posted 18/05/2015 by

 
Recenzja
 
 

O co w tym chodzi?

Clash: Jihad vs. McWorld to gra w której kolorowa komercja laickiego zachodu zmierzy się z tradycyjnymi wartościami religijnego wschodu. Rozgrywka przeznaczona jest dla dwóch graczy. Jeden z nich stanie po stronie konserwatywnych idei muzułmańskich; drugi –amerykańskiego konsumpcjonizmu. Każdy z nich rozpocznie grę z talią siedmiu kafli-stronników o takich samych właściwościach, ale będą oni też mogli posłużyć się płytkami z neutralnej puli. W trakcie rozgrywki, odpowiednio używając możliwości poszczególnych kafli, wpływając na płytki, dokładając je, zdejmując i obracając, zdobywamy wsparcie kolejnych postaci (popierają nas te, które zwrócone są podstawą w naszym kierunku). Zwycięzcą zostaje osoba, której w toku rozgrywki uda się zdobyć największą ilość stronników. Na którą stronę przechyli się więc szala zwycięstwa – Jihadu, czy też McWorldu?

Zasady Clasha są proste i krótkie, nawet początkujący przyswoją je więc w chwilę i już można zaczynać. Jedynie na zapamiętanie oznaczenia działań poszczególnych płytek będziemy potrzebować nieco więcej czasu.

Dowiedz się więcej…

Pierwsze o czym z pewnością trzeba wspomnieć to kontrowersyjny temat gry. Temat, który nam zupełnie nie przypadł do gustu. Gry są przede wszystkim zabawą i rozrywką. Jako takie nie powinny więc podejmować tematów trudnych i męczących, a przynajmniej my tego nie lubimy. Co więcej, taki temat, a także sposób jego zaprezentowania na elementach gry, może być dla niektórych obraźliwy. Do tego szata graficzna – choć trzeba przyznać, że bardzo pasuje do tematyki, to jednak według nas jest nieprzyjemna dla oka. Wszystko to sprawiło więc, że do Clasha byliśmy nastawieni mocno negatywnie. Mimo to jednak rozgrywka pozytywnie nas zaskoczyła.

Pierwszym dobrym wrażeniem było wykonanie gry. Kafelki są grube i naprawdę porządne. Choć można by je z łatwością zamienić na karty, bez straty dla rozgrywki, to jednak nie zrobiono tego. Dużo przyjemniej jest przecież wykładać na stół solidne płytki. Do tego plansza, która sprawia, że grę z łatwością rozłożymy wszędzie – w pociągu, na trawie, na kocu. W połączeniu z małymi rozmiarami pudełka, staje się ona idealnym wyborem w podróż. Trzeba więc przyznać, że wykonanie jest bardzo dobre, szczególnie biorąc pod uwagę, że Clasha można teraz kupić już za 40 zł.

Clash to właściwie gra logiczna i takich wrażeń z rozgrywki możemy się spodziewać. Nie jest ona trudna, ale nie jest też banalna. Zapewni nam więc 10-15 minut przyjemnej zabawy. Wszystkie elementy gry są jawne, a los w żaden sposób nie ma wpływu na wygraną. Losowo wybieramy tylko pulę pięciu (z siedemnastu) kafli neutralnych, które wezmą udział w danej partii. Zwiększa to regrywalność i dzięki temu chętnie zagramy kilka rozgrywek pod rząd, nie będą zaś one takie same. Mimo wszystko jednak Clash to nie jest gra, która będzie gościć na waszym stole często. Jak na tak szybki i mały tytuł jest dość różnorodna, nie na tyle jednak, aby sięgać po nią codziennie. Jako filler, raz na jakiś czas, sprawdzi się dobrze.

Rozgrywka nie jest zbyt klimatyczna i temat nie powinien nam przeszkadzać, nawet jeśli nie jesteśmy jego zwolennikami. Głównie przejawia się on w ilustracjach na kafelkach, w samej rozgrywce zaś prawie wcale. Mimo wszystko jednak gra nie jest całkiem abstrakcyjna i nieklimatyczna. Ilustracje są dobrze dobrane są do tematu. Zaś nazewnictwo stosowane podczas rozgrywki i konieczność szukania poparcia wśród stronników, wzmaga wrażenie, że stajemy w walce o wiodący system wartości.

Czy Ci się spodoba?

Clash: Jihad vs. McWorld jest z pewnością grą, która przyciąga uwagę – głównie swoim niecodziennym i kontrowersyjnym tematem, oraz ilustracjami. Jeśli szukacie króciutkiego, logicznego fillera dla dwóch osób, który pojawiać się będzie na waszym stole raz na jakiś czas, warto się nim zainteresować, szczególnie że obecnie jest dostępny w świetnej cenie. Co więcej, jeśli często wyjeżdżacie i potrzebujecie tytułu, który dobrze sprawdzi się w podróży, tym bardziej warto się nim zainteresować. Według nas Clash jest grą poprawną. Nie wyróżnia się niczym negatywnym, ale też nie ma żadnych wyjątkowo pozytywnych cech. Nie urzekła nas, ale nie mamy też nic przeciwko zagraniu partyjki, choć na naszym stole nie pojawia się ona często.


Co lubimy


porządne wydanie – grube tekturowe płytki; mały, podróżny rozmiar

Na co narzekamy


nieprzystępną tematykę ; specyficzne grafiki

Basior