Farmageddon, czyli agrokulturalne szaleństwo!

 

Czy jesteście gotowi na zakręconą rozgrywkę na farmie? Wszyscy kochamy przecież tytuły, w których przychodzi nam zarządzać gospodarstwem rolnym. Tym razem jednak staną przed nami zupełnie inne – szalone i bardzo szybkie wyzwania. Istna agrokulturalna jazda bez trzymanki!

 
Podsumowanie
 

Gatunek: , ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor:
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Typ Mechaniki: ,
 
Czas Gry [min]:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
80%


 
Grywalność według niego
70%


 
Cena/jakość
80%


 
Regrywalność
70%


 
Skalowalność
70%


 
Total Score
74%
74/100


User Rating
no ratings yet

 


0
Posted 28/11/2016 by

 
Recenzja
 
 

O co w tym chodzi?

W Farmageddonie staniemy przed prawdziwym rolniczym sprawdzianem. W swojej turze będziemy obsiewać pola, nawozić uprawy i zbierać plony. Nie oczekujcie jednak długiej i statycznej, ekonomicznej rozgrywki. Tym razem najważniejsza będzie szybkość i umiejętność walki z rywalami! Wszyscy gracze dysponują bowiem tylko trzema, wspólnymi polami. Wyhodować rośliny to jedno, najważniejsza będzie jednak walka o pola właśnie. Przyjdzie nam więc niszczyć i podkradać cudze uprawy, chronić się przed trąbami powietrznymi, złośliwymi nornicami, czy komornikiem. I jak w tym wszystkim cokolwiek wyhodować? Ten, komu mimo wszelkich przeciwności losu, uda się zarobić najwięcej na swoich plonach zostanie zwycięzcą Farmageddonu.

Więcej możecie dowiedzieć się z niezwykle krótkiej instrukcji. Żeby zacząć rozgrywkę musicie poznać dosłownie kilka reguł. Zasady są jak najbardziej uproszczone i zwięzłe. Każdy, nawet początkujący gracz, może więc po krótkiej chwili dołączyć do zabawy. Farmageddon to świetny przykład na to, że czasem i mniej zasad, tym lepiej, a proste i szybkie tytuły, mogą bawić rozległe grono graczy.

Dowiedz się więcej…

Cały urok Farmageddonu tkwi w ogromnej ilości negatywnej interakcji. To na niej właśnie opierać będzie się cała rozgrywka. W końcu wszyscy gracze mają do swojej dyspozycji tylko trzy pola na planowanie swoich upraw, a to ilość w sam raz dla jednego rolnika. W toku króciutkiej (20, 30-minutowej) rozgrywki pola te zmienią właściciela kilkadziesiąt razy. Niczego nie możemy być pewni! Rzadko kiedy zdarzy się, aby jedna uprawa przetrwała niezniszczona całą kolejkę. Zebranie jakiekolwiek plonu to samo w sobie nie lada osiągnięcie. Mimo niesamowicie prostych zasad, karty dają nam naprawdę duże pole do popisu. Co więcej, gra nie stawia nam zbyt wielu granic. Jedynie karty akcji możemy zagrać maksymalnie trzykrotnie w swojej turze. Pozostałe ruchy możemy wykonywać dowolną ilość razy i w dowolnej kolejności. Daje nam to ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o połączenia kart, czy zaskakujące rozwiązania. Sposobów i pomysłów na to, by pokrzyżować innym plany jest tu naprawdę mnóstwo. Jeśli lubicie negatywną interakcję, powinniście zdecydowanie przyjrzeć się Farmagedonowi dokładniej. Jeśli zaś bywa, że złośliwość nad planszą was frustruje, to też nie powinniście się martwić. Sytuacja zmienia się tu bowiem niezwykle często. Nie mamy więc poczucia, że ktoś jednym ruchem niszczy nasze ciężko budowane gospodarstwo. Raczej jesteśmy jak w oku cyklonu, z którego czasem uda się nam wyszarpnąć coś dla siebie. Jest to więc złośliwość w naprawdę dobrym wydaniu. Wszystko to dodaje też ogromnego dynamizmu rozgrywce! Przygotujcie się więc na dużo krzyków i śmiechu nad planszą.

Śmiechu przy Farmegeddonie musi być z resztą co nie miara! Całość ilustrowana jest bowiem w ciekawym, komiksowym stylu i z dużym poczuciem humoru. Będziemy więc sadzić Urocze Pyrki, Baczne Kabaczki, czy Szykowne Brokuły, a czasem trafi się nawet… Ziarko ze Starbunia. Z pewnością nie raz uśmiechniemy się pod nosem trafiając na nową, zaskakującą kartę. Gry wykonana jest naprawdę wyśmienicie, szczególnie biorąc pod uwagę jej niewielką cenę.

W krótkiej i dynamicznej rozgrywce w Farmageddon nie straszny nam downtime, mimo tego że w jedynej turze możemy zagrać prawie nielimitowaną ilość kart. Większość ruchów przeciwnika bezpośrednio na nas wpłynie. Sytuacja zmienia się zaś zbyt szybko i często, żebyśmy mogli z wyprzedzeniem planować swoje działania. Gra toczy się więc bez zbędnych przerw, nawet w pełnym czteroosobowym gronie. Akcja – Reakcja. Kiedy zaś nad kartami siadamy we dwójkę, rozgrywka jest nieco spokojniejsza. Wciąż jednak nuda nam nie straszna i będziemy się dobrze bawić.

Czy Ci się spodoba?

Farmageddon stanowi znakomite uzupełnienie gier, o gospodarstwach rolnych, podchodząc do tematu z zupełnie innej strony. Oferuje nam on pełną negatywnej interakcji, szybką, niezwykle dynamiczną, zwariowaną i wesołą rozgrywkę. Jeśli lubicie negatywną interakcję, koniecznie przyjrzyjcie się Farmageddonowi. Jeśli lubicie pośmiać podczas gry, z pewnością docenicie tu też urokliwe karty. Początkujący nie będą mieli problemu z rozpoczęciem gry. Siła Farmageddonu tkwi w prostocie. Zaawansowani również z pewnością nie będą się nudzić. Nam bardzo przypadła do gustu to wybuchowa mieszanka, zamknięta w maleńkim pudełeczku, które świetnie sprawdzi się też w podróży.

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Trefl Joker Line.

Trefl Joker Line


Co lubimy


mnóstwo negatywnej interakcji; szybka i dynamiczna rozgrywka; bardzo proste zasady; zabawne grafiki

Na co narzekamy


Basior