Jak Wściekłe Psy, czyli szalone gangsterskie porachunki

 

Jak Wściekłe Psy to karcianka wydawnictwa Lucrum Games w gangsterskich klimatach, inspirowana filmem Quentina Tarantino. Podział łupu, negocjacje, blef, szybkie sojusze i perfidne zdrady. To wszystko czeka Was po otwarciu pudełka!

 
Podsumowanie
 

Gatunek: ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor: ,
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
90%


 
Grywalność według niego
80%


 
Cena/jakość
80%


 
Regrywalność
80%


 
Skalowalność
100%


 
Total Score
86%
86/100


User Rating
1 total rating

 


0
Posted 17/09/2017 by

 
Recenzja
 
 

O co w tym chodzi?

Jak Wściekłe Psy to gra, w której przyjdzie wam dokonywać podziału gangsterskiego łupu. W półświatku wszystkie chwyty dozwolone – nie zdziwcie się więc, gdy ktoś wbije wam nóż w plecy. Sojusze będą powstawać tylko po to, aby za chwilę rozpaść się z hukiem. W końcu chodzi tu o złoto! Ten, kto pierwszy zdobędzie łup odpowiedniej wartości, wygrywa grę!  Naszym zadaniem jest więc jak najsprawniejsze wyeliminowanie pozostałych gangsterów z dyskusji. W każdej turze z rozgrywki odpadnie ten, który zostanie wybrany przez większość graczy. Co więcej, osoby które nie dołączyły do zwycięskiej komitywy, również natychmiast zakończą swój udział w obecnej rundzie. Znalezienie sojuszników i należenie do większości stanowi więc podstawę sukcesu. Do współpracy możemy naszych rywali namawiać w dowolny sposób – wymownym spojrzeniem, mrugnięciem oka, pokazaniem swoich kart do głosowania, czy nawet (zgodnie z instrukcją) smsem! Możemy także głośno rozmawiać o naszych planach na forum. Tutaj musimy być jednak ostrożni. Jeśli bowiem gracz, którego wskażemy przejrzy nasze zamiary, może przygotować zasadzkę. Wtedy nie tylko wymknie się naszej obławie, ale także wybierze osobę, która odpadnie zamiast niego. Warto więc zachować dyskrecję podczas snucia naszych niecnych planów.

Dokładne zasady znajdziecie tutaj. Gra jest bardzo prosta i z łatwością wciągniecie w nią nowych i niedoświadczonych graczy. Jeśli jedna osoba będzie sprawnie rozliczać wyniki głosowania dla całej grupy, pozostali w pełni mogą skupić się na negocjacjach i poszukiwaniu sojuszników, nie myśląc w ogóle o regułach samych w sobie.

Dowiedz się więcej…

Siłą gry Jak Wściekłe Psy jest absolutne minimum zasad. Wszystkie chwyty dozwolone to reguła, którą zastosowano tu w praktyce! Dzięki temu tytuł ten idealnie wypełnił dla nas lukę na prostą, złośliwą grę, opartą na blefowaniu i negocjacjach dla dużej grupy. Rozgrywkę zaczniemy dosłownie w 2-3 minuty. I chociaż tłumaczenie zasad zwykle kończy się konsternacją, a pierwsza runda zaczyna się topornie, to jeszcze zanim pierwsze sztabki złota znajdą właścicieli, atmosfera nad stołem zaczyna się zmieniać. Gra natychmiast porywa wszystkich w swój klimat. Zaczynają się tajemnicze szepty, wymowne pochrząkiwania, dzikie strzelanie oczami, a potem pierwsze zaskoczenia, oburzenia i śmiechy, kiedy widzimy rezultaty naszych rozmów. Zaś im więcej łupu znika z banku, tym bardziej wyważone stają się nasze negocjacje i koalicje.

Sojusze tworzą się i upadają. Ostatecznie wygrany może być tylko jeden, więc w toku rozgrywki będziemy świadkami wielu zdrad. Choć nad stołem natychmiast tworzą się grupki, podziały i koalicje, to będą one bardzo dynamicznie się zmieniać. Bo jak tu znowu zaufać komuś, z kim co prawda stworzyłeś duet zgrany jak Bonnie i Clyde, z kim udało Ci się w końcu wyeliminować wszystkich i zostać nad łupem we dwoje, kiedy w ostatniej chwili twój wspaniały partner wyciąga kartę Kradzieży i zgarnia sam wszystkie sztabki złota? A jeśli pozostaliście sobie wierni do samego końca? Tym gorzej! Właśnie staliście się celami numer jeden dla wszystkich pozostałych graczy. Pozbędą się was w pierwszej kolejności. I jak zwalczyć pokusę, aby porzucić swojego partnera i dołączyć do grupy, która tak sprawnie brnie teraz po zwycięstwo? Krzykom oburzenia, satysfakcji i zdziwienia nie będzie więc końca nad stołem!

Zwykle z dystansem podchodzimy do pomysłu, aby gracze byli eliminowani z rozgrywki w trakcie jej trwania. Nikt lubi przecież czekać aż skończy się partia, patrząc jak pozostali świetnie się bawią. Tutaj jednak gra nie zatrzymuje się, kiedy przewraca się karta waszego gangstera. Jeśli chcecie zwyciężyć musicie dobrze wykorzystać ten czas, planując następną rundę, ustawiając sojusze lub niszcząc trwające koalicje swoimi podszeptami i ostrzeżeniami. Oj, zdecydowanie macie szansę ciągle namieszać…

Gra świetnie się skaluje w grupie od 6 do 12 osób. Nie tylko charakter rozgrywki pozostaje taki sam, ale też w trakcie jednej partii liczba graczy może swobodnie się zmieniać. Najwięcej frajdy i satysfakcji daje bowiem wygrana w jednej rundzie. Wielokrotnie więc zdarzało nam się przyjmować nowych gangsterów w trakcie partii, lub bez problemu pogodzić się z tym, że ktoś musi odejść od stołu.

Choć Jak Wściekłe psy jest na wskroś przesiąknięte negatywną interakcją, to wspaniale sprawdza się też na spotkaniach integracyjnych. Bo chociaż ostatecznie zasadą numer jeden jest All man for himself, to nie dotrzemy nigdzie bez sojuszników. Musimy więc dobrze zgrać się z grupą, znaleźć partnerów i wyczuwać intencje współgraczy. Odrobina przewrotnych zdrad i ogrom rywalizacji dodają zaś rozgrywce charakteru i smaczku, a także mocno podnoszą poziom energii nad stołem. Z pewnością będziemy więc mieli o czym rozmawiać i z czego się śmiać po wspólnej rozgrywce.

Proste komponenty, zaprojektowane w przyjemny dla oka sposób – właśnie to znajdziemy w pudełku i tak powinno się to robić. Karty naszej tożsamości są jednak bardzo podobne do kart do głosowania, co niekiedy przysporzy nam nerwowego przekopywania talii. I choć można to było rozwiązać wygodniej, to kilka woreczków strunowych z łatwością zapobiegnie problemowi.

Czy ci się spodoba?

Jak Wściekłe Psy stało się naszym absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o imprezowe tytuły oparte na blefowaniu i negocjacjach. Przy minimalnej ilości zasad, dają maksymalną frajdę z rozgrywki, sprawiając, że do zabawy dołączyć może dosłownie każdy, nawet najbardziej niedzielny gracz. Pole do popisu podczas gry jest jednak ogromne i tylko od waszych zdolności blefowania zależy na jaki poziom wespną się wasze negocjacje i jak niesamowitych zwrotów akcji doświadczycie.

Jeśli tylko macie 6 osób, siadajcie do stołu i zaczynajcie zabawę! Szybko zobaczycie jak kolejni gracze wtapiają się w klimat i wymyślają coraz bardziej szalone sposoby na zmanipulowanie grupy i zdobycie łupu. Jeśli lubicie blefować i negocjować, jeśli szukacie niesamowicie złośliwej gry, ociekającej negatywną interakcją, jeśli cenicie tytuły, w których najważniejsze jest to, co dzieje się nad stołem – między graczami, w których każde mrugnięcie okiem i drgnienie kącika ust może mieć znaczenie, natychmiast zakochacie się w grze Jak Wściekłe Psy!


Co lubimy


minimum zasad - maksimum zabawy; szybką, bardzo dynamiczną i emocjonalną rozgrywkę; nieprzewidywalne zwroty akcji, mnóstwo blefowania i negocjowania przy stole

Na co narzekamy


karty postaci łatwo mieszają się z taliami graczy; zagramy tylko w dużej grupie - od 6 osób

Basior