Osadnicy z Catanu, czyli skąd się wzięły eurogry

 

Osadnicy z Catanu to gra kultowa. Kultowa, nie tylko ze względu na ilość sprzedanych kopii, ale także ponieważ wraz z jej wydaniem w 1995 roku zyskała na popularności fala eurogier. Tym samym przelewając się poza granice Europy i zdecydowanie wkraczając do Stanów Zjednoczonych. Nic więc dziwnego, że Osadnicy zostali uhonorowani nagrodą Spiel des Jahres 1995. Wciąż jest to gra, która wiele osób wprowadza w świat nowoczesnych planszówek i na zawsze zyskuje miejsce w ich sercach. Czy skradła i nasze?

 
Podsumowanie
 

Gatunek:
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor:
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Typ Mechaniki: ,
 
Czas Gry [min]:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Powierzchnia Rozgrywki [m²]:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
40%


 
Grywalność według niego
45%


 
Cena/jakość
80%


 
Regrywalność
100%


 
Skalowalność
60%


 
Total Score
65%
65/100


User Rating
4 total ratings

 


1
Posted 03/03/2015 by

 
Recenzja
 
 

O co chodzi…

Gra pozwoli nam się wcielić w osadników, których zadaniem jest urządzenie się na wyspie Catan i zdobycie na niej jak najlepszej pozycji. W tym celu budować będziemy miasteczka, drogi, szlaki handlowe. Będziemy negocjować, zawierać umowy, produkować dobra i próbować powiększać nasze wpływy. Wszystko to, aby uzyskać odpowiednią ilość punktów, która pozwoli nam wygrać. Na przeszkodzie nie raz stanie nam Złodziej, kierowany przez przeciwników, który zabierze połowę naszych zasobów i powstrzyma naszą produkcję. Aby wygrać będziemy potrzebowali trochę szczęścia, ale i dobrej taktyki, a także nieco umiejętności negocjacyjnych.

Zasady, jak na eurogrę przystało, są bardzo proste i wytłumaczenie ich, zarówno początkującym, jak i wprawionym graczom, zajmie chwilę. Bez zbędnej zwłoki można więc zaczynać zabawę!

Dowiedz się więcej…

Osadnicy z Catanu to gra lekka, przyjemna i zapewniająca dużo rozmów, śmiechu i krzyków za stołem. Interakcji wcale nie jest tu mało, szczególnie patrząc z perspektywy eurogier. Po pierwsze, ważna część rozgrywki to negocjacje i umowy handlowe. Skuteczne rozmowy w znacznej mierze mogą przyczynić się do naszej wygranej. Niestety, gra nie nakłada na nas w tej części właściwie żadnych ograniczeń. Gracze łatwo, więc mogą wchodzić w zmowy (słuchajcie, dzisiaj wcale nie handlujemy z Jankiem, bo on zawsze wygrywa!), zaś choćby jeden naiwny gracz, którego uda się zmanipulować, może nieświadomie przesądzić o zwycięzcy. Po drugie, wspomnianym już Złodziejem kieruje gracz, który wyrzucił 7kę. Od jego decyzji zależy więc, czyje pole nie będzie produkować i komu ukradnie on jeden zasób. Mamy więc też nieco bezpośredniej, negatywnej interakcji. I w końcu, walka o zasoby, szlaki handlowe i przestrzeń na wyspie, stanowi oczywiste pole konfliktu interesów. Osadnicy więc to gra, w której inni naprawdę mogą zajść nam za skórę.

Oprócz tego, nie raz zajdzie nam za skórę również ślepy los i dwie bezwzględne kostki, których rzuty decydują o produkcji (każde pole oznaczone jest numerem od 2 do 12, rzut kostkami, mający miejsce na początku każdej tury wyznacza numery pól z których uzyskamy zasoby). Z jednej strony (szczególnie wraz z losowym rozkładem mapy) znacznie podnosi to regrywalność Osadników i dwie rozgrywki nigdy nie będą wyglądać tak samo. Z drugiej, kostki znacząco wpływać będą na jakość i trudność rozgrywki. Trafią nam się rozdania, w których po prostu będziemy skazani na wygraną. Trafią się jednak i takie, w których na całej wyspie brakować będzie kluczowego zasobu, a gra będzie ciągnąć się jak flaki z olejem, powiększając frustrację graczy. I choć losowość ta częściowo może być kontrolowana, a pola które mają największe prawdopodobieństwo produkować (6 i 8) są specjalnie oznaczone, to jednak ta ogólna zasada nie sprawdzi się w każdej rozgrywce. W sposób nieprzewidywalny może się okazać, że ktoś stojący przy, z pozoru niekorzystnej, 2ce uzyska dużo większy dochód niż osoba, która wybrała 4kę, czy 10tkę. Do tego niefortunna 7ka, której wyrzucenie frustruje prawie wszystkich. I cóż, nie można nawet zaplanować mściwej wendety wobec osoby, która pozbawiła nas połowy zasobów, bo przecież zrobił to zły los i większość graczy jest w tej samej sytuacji. Losowość taka dla nas jest zdecydowanie za wysoka.

Z drugiej strony, jak już wspomnieliśmy, trudno o dwie takie same rozgrywki w Osadników. Co więcej, na rynku znajdziemy wiele dodatków, które jeszcze urozmaicą naszą rozgrywkę.

O skalowalności z kolei trudno tutaj mówić. Z założenia bowiem Osadnicy z Catanu w podstawowej wersji działają tylko na 3 lub 4 osoby, nie mamy więc tutaj dużego pola do manewru. Jest to kolejny powód, dla którego Osadnicy nie zagrzali miejsca na naszej półce – uwielbiamy grać we dwoje!

Z kolei to, co na pewno cieszy, to przyjemne wykonanie, z pełnymi detali odlewami dróg, osad i miasteczek, z kolorowymi hexami, budującymi planszę, przejrzystymi płytkami pomocy gracza i ze świetną wypraską, która staje się także wygodnym podajnikiem, z którego pobieramy zasoby i karty. Elementy te są także właściwie jedynym, ale jakże estetycznym, nawiązaniem do tematyki gry.

Podsumowanie….

Czy w Osadników warto zagrać? Na pewno! Jest to jedna z tych pozycji, które obowiązkowo trzeba znać! Czy będziecie się dobrze bawić? Z pewnością! Osadnicy zagwarantują wam wesołą godzinę, a rozgrywką możecie cieszyć się z naprawdę każdym. Różny poziom rozegrania nie powinien być żadnym problemem. Jest to też świetna pozycja, aby zarazić innych planszówkowym hobby. Osadnicy w dużej mierze bazują jednak na losowości, która często przesądza o wygranej bardziej niż dobra strategia. Jeśli więc szukacie pozycji, w której będziecie musieli naprawdę pogłówkować, możecie być zawiedzeni. Dla zaawansowanych graczy Osadnicy stanowić mogą tylko lekki, zabawny filler. Musicie pamiętać także, że liczba możliwych graczy jest mocno ograniczona (co dla nas stanowi znaczny minus). I chociaż Osadnicy z Catanu nie skradli naszych serc (w tej kategorii serca nasze niezmiennie pozostają przy Carcassone, które otworzyło nam oczy na urok planszówek), to jeśli wciąż nie próbowaliście zagrać – czas najwyższy to zmienić!


Co lubimy


łatwe zasady; lekką, wesołą rozgrywkę; dużą ilość dodatków; Osadnicy to klasyk, który trzeba znać!

Na co narzekamy


bardzo dużą losowość; bardzo swobodną fazę negocjacji handlowych; można grać tylko w 3-4 osoby

Basior