Pixel Tactics, czyli w oczekiwaniu na Waleczne Piksele!

 

Pixel Tactics poznaliśmy na Portalkonie, w związku z planowanym wydaniem tej gry w polskiej wersji językowej przez wydawnictwo Portal. Nie mogliśmy przejść obojętnie wobec nowości, więc postanowiliśmy spróbować. Gra urzekła nas tak bardzo, że czym prędzej zamówiliśmy angielski egzemplarz. Waleczne Piksele powinny pojawić się w polskiej wersji wkrótce. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czego się spodziewać, zapraszamy do przeczytania o naszych wrażeniach z gry!

 
Podsumowanie
 

Gatunek: , ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor:
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Typ Mechaniki:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Powierzchnia Rozgrywki [m²]:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
70%


 
Grywalność według niego
100%


 
Cena/jakość
90%


 
Regrywalność
70%


 
Skalowalność
100%


 
Total Score
86%
86/100


User Rating
3 total ratings

 


1
Posted 15/06/2014 by

 
Recenzja
 
 

Waleczne Piksele

O co w tym chodzi?

Pixel Tactics, czyli Waleczne Piksele to gra, w której wcielamy się w pikselowego bohatera. Bohater ten ma poprowadzić do boju swoją niewielką armię. Armię, którą rozkładać będziemy na kwadracie 3×3, a w jej centrum znajdować się będzie nasz lider. Każdy z dwóch graczy otrzymuje dokładnie identyczną talię 25 kart – żołnierzy, których będzie mógł zrekrutować do swojego oddziału na jedną z trzech pozycji: do pierwszego, drugiego lub trzeciego szeregu. Co ciekawe, w zależności od tego gdzie umieścimy daną postać, będzie miała ona inne właściwości i zdolności bojowe. Na każdej z kart znajduje się także rozkaz, który możemy zastosować natychmiastowo, tracąc możliwość zrekrutowania danego żołnierza. W sumie każda karta ma pięć różnych zastosowań: jako lider, jako żołnierz pierwszego/drugiego/trzeciego szeregu lub jako rozkaz. Mamy więc naprawdę duże możliwości manewru, aby jak najefektywniej wykorzystać naszą talię. Nie tylko właściwości kart są zależne od szeregów w naszej armii. Cała rozgrywka toczy się również w oparciu o układ naszego oddziału, a w danej turze wykonujemy akcje tylko w jednym z szeregów. Zwycięzcą zostaje osoba, która pierwsza wyeliminuje wrogiego lidera. Jedna rozgrywka trwa około 30 min, a starcia powinny być 3 lub 5. Gra daje nam też wskazówki w jaki sposób rozgrywać kolejne bitwy, aby stoczyć jedną wielką wojnę. Zasady są dość proste (możecie przeczytać je tutaj lub obejrzeć krótki film instruktażowy), natomiast sama rozgrywka jest naprawdę wymagająca.

Dowiedz się więcej…

Pixel Tactics to gra trudna. W pierwszych próbach właściwie skazani jesteśmy na niepowodzenie. Szybko jednak nauczymy się jak sprytnie przemieszać naszych żołnierzy i zmieniać ich zdolności w zależności od miejsca w szyku i wtedy gra naprawdę nabiera rozmachu. Miejsca do kombinowania jest tu mnóstwo i ogromnie łatwo jest się pomylić. Z drugiej strony gra jest bardzo szybka. Wydaje się więc ona być świetnym rozwiązaniem na brak czasu dla osób lubiących wyzwania.

Każdy z graczy ma do dyspozycji dokładnie taką samą talię, a więc i takie same szanse na zwycięstwo. Kart jest na tyle mało, że łatwo można je zapamiętać i wykorzystać tę wiedzę w grze. Możliwość różnorodnego zastosowania każdej karty sprawia jednak, że gra się nie nudzi i daje nam ogrom możliwości, jeśli chodzi o wybór taktyki. Z jednej strony krótkie i proste zasady, z drugiej – trudna rozgrywka i ciężkie wybory – dokładnie to lubimy w grach!

Pixel Tactics pełne jest negatywnej interakcji. W końcu esencją gry jest zadanie jak największej ilości obrażeń przeciwnikowi. Często więc nad planszą będziemy zgrzytać zębami i patrzeć na siebie wilkiem. Gra potrafi naprawdę rozdrażnić. Negatywna interakcja, której tu doświadczamy to jednak nie zwykła złośliwość przeciwnika, ale przemyślane działanie. Dostajemy obrażenia i wiemy, że popełniliśmy błąd, że w tej turze przeciwnik okazał się lepszy. Nie możemy uznać, że to kwestia jego szczęścia, a naszego pecha. To kwestia jego lepszej taktyki. I to złości, nawet bardzo! Nie można jednak uznać tego za wadę gry. Właśnie o to w niej przecież chodzi – o rozstrzygnięcie kto jest lepszym taktykiem. Bardzo dobitnie czujemy jednak, kiedy nasze działania okazują się nieudane. Tym bardziej więc, będziemy rządni rewanżu.

Tematykę Pixel Tactics oddają tylko widniejące na kartach grafiki. Grafiki do których z trudem się przyzwyczaiłam, i które zdecydowanie nie trafiły w moje gusta. Mojej drugiej połówce natomiast piksele niezwykle się podobają. W podobnej konwencji utrzymana jest instrukcja do gry, która wykonana jest w formie dużego plakatu. Z jednej strony znajdziemy wskazówki jak grać, z drugiej matę, która pomoże nam zorganizować miejsce rozgrywki (i której zdecydowanie nigdy nie używamy). Niestety, instrukcja w związku z tym składana jest jak mapa, co dla mnie, jako stereotypowej kobiety, jest ogromną wadą – już pierwsza próba jej złożenia zakończyła się ogromną dziurą w plakacie. Gra wydana jest bardzo ładnie – zarówno karty, jak i znaczniki obrażeń są naprawdę dobrej jakości i powinny wytrzymać próbę czasu.  Wyjątek zaś stanowi pudełko, które zaczyna rozpadać się już po kilku użyciach i z trudem mieści wszystkie elementy gry. Miejmy nadzieję, że niedogodności te zostaną usunięte w polskiej wersji Portalu i będziemy mogli cieszyć się nie tylko porządnymi kartami, ale i wygodnym pudełkiem.

Czy Ci się spodoba?

Pixel Tactics to naprawdę solidny tytuł, nad którym powinien pochylić się każdy wielbiciel taktyki. Dodatkowymi atutami gry są niewielkie rozmiary i szybki czas rozgrywki, co sprawia że pozycja ta wydaje się być idealna na wyjazdy. Jeśli dodamy do tego niską cenę (oryginalna wersja kosztuje około 15 dolarów) to naprawdę trudno jest się powtrzymać, aby nie kupić swojego egzemplarza. Co prawda, notorycznie obrażam się przy grze w Pixel Tactics (notorycznie, czyli zawsze kiedy przegrywam), to jednak często gości ona na naszym stole.

Jeśli jesteście fanami Neuroshimy Hex to Pixel Tactics zdecydowanie powinno też przypaść wam do gustu. Jeśli lubicie wymagające gry taktyczne – Pixel Tactics jest dla was!


Co lubimy


łatwe zasady, a wymagającą rozgrywkę; ciekawy mechanizm możliwości zastosowania jednej karty w pięciu różnych wariantach; dobrej jakości karty; ON: świetne pikselowe grafiki

Na co narzekamy


niewygodne pudełko; ONA: pikselowe grafiki

Basior