Race for the Galaxy, czyli zbuduj swoje kosmiczne imperium

 

Race for the Galaxy zabiera nas w kosmiczną podróż po gwiezdnych przestworzach. Co prawda oczy wszystkich zwrócone są teraz na młodszego, kościanego brata tego tytułu – Roll for the Galaxy, spójrzmy jednak też na pierwszą, karcianą wersję tego klasyka, który nieustannie zajmuje bardzo wysokie miejsce na liście najlepszych planszówek BGG.

 
Podsumowanie
 

Gatunek: , ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor:
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Typ Mechaniki: ,
 
Czas Gry [min]:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
70%


 
Grywalność według niego
50%


 
Cena/jakość
80%


 
Regrywalność
80%


 
Skalowalność
60%


 
Total Score
68%
68/100


User Rating
4 total ratings

 


1
Posted 22/03/2016 by

 
Recenzja
 
 

O co w tym chodzi?

W Race for the Galaxy naszym zadaniem jest zbudowanie jak najpotężniejszej kosmicznej cywilizacji. Czy w tym wyścigu po galaktyce postawicie na siłę militarną i podbój, czy też na rozwój produkcji i handlu? Czy zajmiecie się eksploracją kosmosu, czy wydobywaniem surowców? A może skupicie się na badaniach naukowych? Zdecydujcie sami. Władcą kosmosu może stać się jednak tylko najlepszy dowódca, który zbuduje najsilniejsze imperium i zdobędzie najwięcej punktów zwycięstwa.

Podczas rozgrywki mamy do wyboru pięć akcji: eksplorację (która pozwala nam zdobyć nowe karty), rozwój (dzięki któremu odkrywamy nowe technologie), kolonizację (gdy, polubownie albo zbrojnie, zdobywamy kolejne planety), konsumpcję (która pozwala nam przerobić nasze zasoby na karty lub punkty zwycięstwa, albo też je sprzedać) i produkcję (dzięki której wytwarzamy towary na naszych planetach). Wybór jednej z nich gwarantuje nam zawsze dodatkową premię, ale wystarczy, aby jedna osoba zdecydowała się na daną akcję, a wszyscy gracze będą mogli wykonać  działanie. Tak więc rozwijamy naszą cywilizację i zdobywamy kolejne punkty, próbując zostać zwycięzcą w galaktyce.

Zasady Race for the Galaxy są proste i spójne, więc łatwo można się ich nauczyć. Dopiero odkrycie jak grać i jak wykorzystać nasze możliwości to nie lada wyzwanie. Co więcej, bardzo jasne karty pomocy ułatwią wam tłumaczenie gry nowym osobom, czy przypomnienie sobie jak wygląda rozgrywka po przerwie.

Dowiedz się więcej…

W Race for the Galaxy spotkamy się z ciekawym wykorzystaniem kart do różnych funkcji. Stanowią one środek płatniczy, pojawiają się jako planety i technologie, ale także jako produkowane zasoby. I tutaj już pojawia się pierwszy wybór przed jakim staniemy podczas rozgrywki – do jakiego zadania przeznaczyć daną kartę? Decyzji, mimo niewielu dostępnych akcji, czeka na nas podczas gry bardzo dużo. Naprawdę przyjdzie nam pokombinować, budując naszą strategię. Do zwycięstwa prowadzi bowiem bardzo wiele dróg: militarna, ekonomiczna (produkcyjna), handlowa, technologiczna… Którą z nich wybierzecie? A może będziecie równomiernie rozwijać wszystkie dziedziny? Co więcej, dostępne premie za wybór danej akcji znacząco rozszerzają spectrum naszych możliwości i zagrań, dając nam jeszcze większe pole do popisu. Race zwykle więc zostawia nas z poczuciem niedosytu. Tyle planów chcieliśmy jeszcze zrealizować, tyle rzeczy usprawnić, kiedy nagle, nieodwołalnie skończyła się rozgrywka.

Oczywiście losowość jest także znacząco obecna w grze. Race daje nam jednak metody zapanowania nad nią. Możemy mieć mniej lub więcej szczęścia przy doborze kart. Chodzi jednak właśnie o to, aby poradzić sobie w zmiennych okolicznościach i wybrać strategię adekwatnie do oferowanych przez karty możliwości. Ostatecznie więc zwycięzcą z pewnością zostanie najbardziej pomysłowy dowódca, a nie największy farciarz. Dzięki temu, wraz z ogromem wyborów i możliwych do przyjęcia strategii Race for the Galaxy niełatwo się nudzi. Co więcej, czeka na was kilka dodatków jeszcze urozmaicających rozgrywkę. Pamiętajcie jednak, że gry w Race trzeba się nauczyć i nie chodzi nam bynajmniej o zasady, ale o możliwości, talię – rozgrywkę samą w sobie. Z każdą partią będziecie widzieć więcej, planować lepiej, tworzyć bardziej wymyślne strategie. Dlatego najprzyjemniej jest grać z osobami o podobnym doświadczeniu w tych galaktycznych zmaganiach. Z drugiej strony, Race wyciągany na stół tylko raz na jakiś czas nie rozwinie aż tak skrzydeł i może być nużący.

Złośliwi piszą, że Race for the Galaxy to jak układanie pasjansa. I rzeczywiście poziom interakcji jest bardzo niski. Jedyny moment, kiedy przyjdzie nam w ogóle zauważyć naszych rywali to wybór akcji. Tutaj rzeczywiście powinniśmy się zastanowić, co zrobią pozostali gracze, aby nie pomóc komuś niepotrzebnie i aby nie marnować naszego wyboru, jeśli dane działanie i tak uruchomią przeciwnicy. Poza tym krótkim momentem możemy jednak właściwie zapomnieć, że nad planszą nie siedzimy sami. Między innymi ze względu na to, Race najlepiej sprawdzi się w najmniejszym, dwuosobowym gronie. Więcej osób nad planszą i tak nie da nam żadnej dodatkowej frajdy, niepotrzebnie wydłuży za to czas rozgrywki. Race jest dość dynamiczną i szybką (jak na strategiczne tytuły) grą, bo zdecydowaną większość akcji wykonujemy symultanicznie, co właściwie niweluje downtime. Czeka na nas jednak wiele wyborów, jesteśmy więc narażeni na paraliż decyzyjny, a wolniejsze tempo choćby jednej osoby zatrzymuje też wszystkich pozostałych. Dlatego też polecamy Race przede wszystkim dla dwojga. Dostajemy wtedy tyle samo zabawy i tak samo wymagającą rozgrywkę, która do tego jest szybka i ma bardzo przyjemną dynamikę. Co więcej, możemy wykorzystać zaawansowany wariant zasad, dający nam jeszcze więcej możliwości.

Wykonaniu gry nie można nic zarzucić. Ot, przyjemna talia kart w rozsądnej cenie. Gwiezdny rewers sprawia, że stół podczas rozgrywki wygląda trochę jak galaktyka, w której budujemy swoje imperium. Grafiki nie zachwycają, ale są czytelne i łatwo jest przyzwyczaić się do ikonografii związanej z akcjami. To, czego jednak nam bardzo brakuje w rozgrywce to temat, klimat. Race to bardzo „sucha” gra, co w połączeniu z niską interakcją (która zupełnie nie przeszkadza nam w klimatycznych tytułach) wzmaga uczucie układania pasjansa.

Czy Ci się spodoba?

Dla fanów karcianek Race for the Galaxy to pozycja wręcz obowiązkowa, jeden z klasyków, wciąż bardzo wysoko oceniany w planszówkowym świecie, który z pewnością zmusi was do wytężenia umysłu. Nie musicie być wytrawnymi graczami, żeby poradzić sobie z tym tytułem, jeśli tylko macie ochotę na strategiczne zmagania. Race szczególnie polecamy wszystkim parom. Nie tylko dlatego, że rozgrywka jest najprzyjemniejsza właśnie w dwuosobowym gronie, ale też ponieważ jeśli gramy z kimś, komu nie lubimy dokuczać, mniej doskwiera brak interakcji. 🙂

Zagrajcie w Race for the Galaxy koniecznie. Jeśli złapiecie kosmicznego bakcyla nie będziecie mogli się oderwać od niego na bardzo długo, odkrywając nowe możliwości i drogi do zwycięstwa. My lubimy Race, ale nie bywa on na naszym stole zbyt często ze względu na brak klimatu i niską interakcję. Nie można jednak nie docenić strategicznych, szybkich zmagań, które oferuje nam gra.


Co lubimy


wiele możliwości i dróg do zwycięstwa; szybka rozgrywka z symultanicznymi ruchami graczy; wykorzystanie kart w kilku różnych funkcjach; bardzo dobry wariant dla dwojga

Na co narzekamy


bardzo niską interakcję; brak klimatu podczas gry

Basior