Rzymianie do domu!, czyli mała rzecz, a cieszy

 

Rzymianie do domu! bardzo nas zaskoczyli. Spodziewaliśmy się spokojnej, typowo dziecięcej rozgrywki. Co więcej, tematyka zupełnie nie wydała nam się atrakcyjna. I wtedy dotarła do nas przesyłka z grą. Już samo pierwsze wrażenie było zaskoczeniem. Urocze, malutkie pudełeczko, 54 ładne karty, dobrze zapowiadające się zasady. Do rozgrywki usiedliśmy zaciekawieni. Jak nam się podobało?

 
Podsumowanie
 

Gatunek: ,
 
Próg Wejścia:
 
Losowość:
 
Interakcja:
 
Autor:
 
Wydawca:
 
Rok Wydania W Polsce:
 
Czas Gry [min]:
 
Liczba Graczy Min.:
 
Liczba Graczy Max.:
 
Cena W Dniu Recenzji:
 
Grywalność według niej
70%


 
Grywalność według niego
80%


 
Cena/jakość
90%


 
Regrywalność
70%


 
Skalowalność
70%


 
Total Score
76%
76/100


User Rating
2 total ratings

 


1
Posted 25/08/2015 by

 
Recenzja
 
 

O co w tym chodzi?

W grze Rzymianie do domu! wcielamy się w kaledońskich (obecnie szkockich) wodzów. Naszym zadaniem jest pokonać Rzymian na Murze Hadriana i zburzyć ich forty. Zwycięzcą zostanie ten przywódca, który zdobędzie najwięcej warowni.

W każdej z trzech tur gry wznosi się przed nami mur, zbudowany z sześciu fortów, różniących się wartością i ewentualnymi cechami specjalnymi. My zaś stajemy na czele szkockiego rodu, mając do dyspozycji dziewięciu członków rodziny, z których każdy posiada inne właściwości (choć w jednej turze możemy użyć jedynie siedmiu z nich, wybranych w sposób losowy). W tajemnicy przed przeciwnikami przed każdym fortem ustawiamy swojego wojownika (a jedną postać odrzucamy). Dopiero teraz zaczyna się zabawa. Odkrywamy wszystkie karty znajdujące się pod fortem, porównujemy ich siłę, aktywujemy zdolności specjalne. Najsilniejszy gracz zdobywa warownię, a jego wojownicy odchodzą z pola bitwy. Pozostali zaś walczą dalej. Odkrywamy karty leżące przed kolejnym fortem itd.

Po trzech turach zwycięzcą zostaje osoba, które zdobyła najwięcej punktów z kart fortów. Musimy też uważać na NieFort! 😉 FortHece bowiem mają ujemną wartość i obniżają nasz końcowy wynik. Jeśli jednak zdobędziemy aż trzy ujemne warownie, gra kończy się natychmiast naszym zwycięstwem.

Zasady gry są bardzo proste i można je wyjaśnić dosłownie w chwilę zarówno początkującym graczom, jak i dzieciom. Co więcej, instrukcja napisana jest bardzo dobrze. Łatwo od razu wyobrazić sobie jak będzie wyglądać rozgrywka, każda z właściwości kart została dokładnie opisana, wyjaśniono też wszystkie możliwe niejasności. Zasady nie są więc może bardzo krótkie, ale za to pomocne i przejrzyste.

Dowiedz się więcej…

Już samo pudełko Rzymian do domu! pozytywnie nas zaskoczyło. Gra jest naprawdę maleńka, niewiele większa niż talia kart, ale mimo tego porządnie wykonana. Do tego przyjemne grafiki i zabawne tłumaczenia kart fortów. Wszystko to dostajemy zaś za jedyne 25 zł. Takie wydania lubimy.

Wbrew naszym oczekiwaniom (opartym chyba głównie na wesołym tytule) Rzymianie do domu! to wcale nie gra dla dzieci. To prawda, zasady są bardzo proste, a sama rozgrywka niezwykle krótka (10 minut), ale jest tu miejsce na dobrą zabawę dla dorosłych, nieco taktyki i kombinowania. Musimy pamiętać, że w walce bierze udział nie tylko jeden wojownik ustawiony bezpośrednio pod danym fortem, ale również wszyscy poprzedni (o ile przed chwilą nie wygraliśmy i nie odrzuciliśmy kart). Od razu należy więc podjąć decyzję, które karty są dla nas najważniejsze, które odpuszczamy, a których wręcz nie możemy wygrać. Bywa, że to właśnie nasza wygrana pokrzyżuje nam szyki. Dodatkową zabawę wprowadzają FortHece – forty o ujemnej wartości, których zdobycie (w ilości trzech) daje nam natychmiastowe zwycięstwo. Zbieranie ujemnych fortów jest drogą ryzykowną, ale często niezwykle skuteczną! Wprowadza też mnóstwo zamieszania. Nagle wszyscy biją się najbardziej zaciekle o -2 punkty, bo mogę przesądzić one o wcześniejszym zwycięstwie.

Co więcej, pamiętać należy, że samo znalezienie optymalnego układu naszych kart nie wystarczy do zwycięstwa. Musimy cały czas przewidywać ruchy przeciwników i dostosować do nich swoje zagrania. Jeśli bowiem nasz przeciwnik postanowi zrobić to samo co my, możliwe że oboje stracimy fort. Powinniśmy więc zmienić swój układ, żeby go przechytrzyć. A jeśli on już zmienił swoje karty, żeby przechytrzyć nas? Czy on myśli, o tym o czym my myślimy, że on myśli? Odkrycie kart zwykle bywa więc dużym zaskoczeniem. Nie raz ktoś pokrzyżuje nam szyki, a nad stołem rozlegną się okrzyki radości i zgrzytania zębami.

Rzymianie do domu! pozwala nam na rozgrywkę w gronie od 1 do 4 osób. W maksymalnym składzie zamieszania na stole jest naprawdę dużo i nieco maleje taktyczny wymiar naszych decyzji. Skuteczne przewidywanie ruchów przeciwników staje się bowiem bardzo trudne. Jeśli zaś gramy w niepełnym składzie możemy do gry dołączać tzw. klany neutralne, które biorą udział w rozgrywce symulując kolejnych graczy. Jednocześnie pozwalają one sterować poziomem losowości w grze, tak aby każdy znalazł coś dla siebie (choć przy dwóch klanach neutralnych losowość dla nas staje się nieznośnie duża). Klany więc wprowadzają masę zamieszania, ale dzięki temu również zaskoczeń i dynamiki. Nam zdecydowanie najbardziej przypadła do gustu rozgrywka trzyosobowa, czy to w gronie trzech graczy, czy też dwóch z jednym klanem neutralnym. Taki układ ma, naszym zdaniem, najlepsze proporcje pomiędzy taktyką a zamieszaniem na planszy.

Bez względu na ilość graczy Rzymianie do domu! to gra niezwykle szybka. Jedna partia rzadko kiedy przekracza 10 minut. Wszyscy gracze wykonują ruch symultanicznie, w związku z tym właściwie nie istnieje downtime. O ile nie jesteście typami myślicieli, najwięcej czasu będzie wam zajmowało tasowanie kart. Ten dynamizm nadaje dużo uroku rozgrywce i sprawia, że z chęcią zagramy kilka partii pod rząd, aby każdy dostał szansę na rewanż. W każdej turze zmieniają się karty, które mamy do dyspozycji (gramy tylko siedmioma kartami z dziewięciu), w każdej rozgrywce inna jest zaś kolejność zdobywanych fortów, co daje nam zupełnie nowe pole do popisu.

Czy Ci się spodoba?

Jeśli szukacie bardzo szybkiego fillera, wciąż wymagającego od was decyzji taktycznych, to Rzymianie do domu! będzie doskonałą grą dla was. Rozgrywka jest lekka, krótka i dynamiczna, ale wciąż możecie udowodnić, że jesteście najlepszymi przywódcami w waszej ekipie. Co więcej, gra jest tak niewielka, że z łatwością zabierzecie ją nie tylko w podróż, ale i do torebki podczas wyjścia do pubu, aby rozegrać partyjkę pomiędzy kolejnymi kuflami piwa. Nam to malutkie pudełeczko bardzo przypadło do gustu, stając się jednym z naszych ulubionych taktycznych fillerów.

Za przekazanie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Trefl Joker Line.

Trefl Joker Line


Co lubimy


maleńkie, ale porządne pudełeczko, w sam raz do torby; bardzo krótką, dynamiczną rozgrywkę; proste zasady, wciąż zostawiające miejsce na taktyczne decyzje

Na co narzekamy


wraz z liczbą graczy rośnie również poziom losowości

Basior