0
Posted 30/05/2014 by Ender in Artykuły
 
 

Pan Lodowego Ogrodu – pierwsze wrażenia i o Pionku słów kilka


[Tekst: grudzień 2013]

Wydawnictwo RedImp szykuje dla fanów Jarosława Grzędowicza nie lada gratkę – grę planszową ‘Pan Lodowego Ogrodu’. Prototyp gry, zaprojektowany przez Krzysztofa Wolickiego, zyskał zaszczytne miano Gry XXI Edycji Pionka. Niektórym szczęśliwcom udało się tę grę wypróbować. Zaliczamy się do nich i my, specjalnie dla ‘Pana Lodowego Ogrodu’ wyruszający w ponad 200 km podróż do Gliwic. Chętnie podzielimy się więc z wami naszymi wrażeniami!

Na początek kilka faktów. Gra będzie przeznaczona dla od 2 do 4 graczy. Na rozgrywkę przeznaczyć trzeba będzie od 1,5h do 3h. Dla początkujących graczy ten czas ulegnie pewnie jeszcze wydłużeniu.

Co mnie urzekło najbardziej w PLO? Tematyka! Urok i klimat książki zostały wspaniale uchwycone. W grze wcielamy się w postaci 4 czyniących z tetralogii Jarosława Grzędowicza – Nahel Ifriję, Passionarię Callo, Olafa Fjollsfinna i Piera van Dykena. Zaś główny bohater książek – Vuko Drakkainen, jest naszym przeciwnikiem. To gracze pisać będą historie w książce nie opowiedziane – o tym jak naukowcy po odkryciu czynnika M dochodzili do władzy, igrając z magią. Każda z postaci ma swój prywatny cel, który pozwoli jej wygrać grę. Ifrija buduje czerwone wieże, Fjollsfinn tworzy odizolowane miasto – Lodowy Ogród, van Dyken zbiera uroczyska, a Passionaria zamyka doliny w koszmarnym śnie. Zwycięzcą może też zostać osoba, która na całym Wybrzeżu Żagli osiągnie największe wpływy, a co za tym idzie – władze. Ale, ale – nie jest tak łatwo… Cały czas uważać musimy na martwy śnieg – jeśli go przywołamy wszyscy przegramy! Nie możemy też pozwolić, aby nasza zła reputacja szerzyła się po świecie, bo wtedy z łatwością znajdzie i zlikwiduje nas Vuko. Takich książkowych smaczków na fanów czeka mnóstwo. Czy oznacza to, że gra jest tylko dla tych którzy czytali Grzędowicza? Otóż nie! Prototyp zapowiada solidą pozycję dla wszystkich wielbicieli strategii, silnego kombinowania i analizowania.

Gra jest potężna, i to zarówno jeśli chodzi o planszę, jak i o zasady. Choć tak naprawdę wytłumaczenie mechaniki gry nie zajmuje wiele czasu. To zaś, co czas nasz będzie pochłaniać to myślenie! Czynnik losowy z gry jest wyeliminowany właściwie do zera. Każdy z graczy swoje akcje planuje jawnie, znamy także jego cel gry. Co nam więc pozostaje? Spojrzeć na planszę i wydedukować jaki ruch przyniesie nam zwycięstwo, jednocześnie psując szyki pozostałym! Wszystko zależy tylko od Ciebie – nie będzie można na pecha zrzucić winy za przegraną! Rozgrywka toczy się dynamicznie i czas ucieka nie wiadomo kiedy. Bardzo dużym plusem tak potężnej gry jest niski downtime. Nie będziemy tutaj znudzeni czekali aż pozostali gracze wykonają swoją turę. Gracze wykonują tu na zmianę tylko pojedyncze akcje, więc nasza uwaga pozostać musi ciągle napięta. Spotka nas dużo interakcji, zarówno bezpośredniej jak i pośredniej. Możemy zablokować komuś możliwość wykonania akcji lub też bezpośrednio go zaatakować, czy zabrać mu zasoby. Wszystkie chwyty dozwolone! Spodziewać możemy się też wysokiej regrywalności. Rozgrywka każdą postacią będzie zupełnie inna – nie tylko zmienia się wtedy nasz cel główny, ale także środki i jednostki jakie mamy do dyspozycji.

Gra naprawdę wciąga. Choć z pewnością konieczne jest rozegranie kilku partii, aby zauważyć i zrozumieć wszystkie pojawiające się zależności. Potem zostaje nam tylko czysta przyjemność z kombinowania. Trudno powiedzieć więcej po jednej rozgrywce. Byliśmy jednak bardzo pozytywnie zaskoczeni, a także zmęczeni… myśleniem. Nie mogliśmy przestać rozważać jaka byłaby zwycięska strategia dla naszej postaci, nawet podczas powrotu z Pionka do domu. Gra, której nie możecie wyrzucić z głowy – czy może być lepsza rekomendacja? Prototyp przekonał nas na tyle, że gra obowiązkowo stanie na naszej półce kiedy tylko będzie to możliwe!

PS. Jeśli tylko macie możliwość odwiedzić kolejnego Pionka to polecamy serdecznie. Do Gliwic nie mamy blisko, ale w miarę możliwości zostaniemy stałymi bywalcami. Świetna organizacja, mnóstwo gier, wiele wydawnictw! Zanim się obejrzycie koło was stoi ktoś, kto wytłumaczy zasady, pomoże w rozgrywce, czy też po prostu się przyłączy. Dokładnie o to w tym wszystkim chodzi! Czy jesteście wytrawnymi graczami, czy dopiero zaczynacie swoją planszówkową przygodę – znajdziecie tam coś dla siebie!

[Update: maj 2014]

Wydanie gry Pan Lodowego Ogrodu zostało sfinansowane na portalu wspieram.to, do czego dumnie dołożyliśmy i swoją cegiełkę. Teraz The Lord of the Ice Garden podbija serca Amerykanów na serwisie kickstarter.com. Nam pozostaje już tylko odliczać czas do pierwszych rozgrywek w sierpniu, kiedy to paczka z grą powinna do nas dotrzeć. Jeśli jeszcze nie zakupiliście swojego egzemplarza, to Pan Lodowego Ogrodu jest już dostępny w przedsprzedaży.


Ender