1
Posted 13/07/2014 by Basior in Artykuły
 
 

Wiedźmin Gra Przygodowa – relacja z prelekcji o najbardziej wyczekiwanej premierze tego roku

Wiedźmin Gra Przygodowa
Wiedźmin Gra Przygodowa

Od dłuższego czasu wiadomo, że studio CD Project RED wraz z firmą Fantasy Flight Games wyda grę planszową osadzoną w realiach słynnej wiedźmińskiej Sagi. I choć premiera gry planowana jest na ten rok, to jednak informacji o niej wciąż nie ma wiele. Tym większą gratką, była prezentacja Wiedźmina podczas czwartego Portalkonu, poprowadzona przez samego autora – Ignacego Trzewiczka. Pograć oczywiście ciągle nie było można, ale choćby dla samej prelekcji opłacało się przyjechać do Gliwic. Czego więc się dowiedzieliśmy?

“Wiedźmin Gra Przygodowa” to szybka, nietrudna gra. Rozgrywka zajmować będzie od 60 do 90 minut i toczyć będzie ją można w grupie od 2 do 4 osób. Głównymi odbiorcami mieli być inteligentni, dorośli ludzie, którzy szukają wciągającej i niebanalnej gry, ale nie chcą zostać przytłoczeni zasadami. Nie trzeba będzie więc mieć planszówkowego doświadczenia, żeby poradzić sobie z Wiedźminem. Ciekawa i niełatwa rozgrywka, przy niskim progu wejścia i prostych zasadach – taki efekt usiłowano osiągnąć. I rzeczywiście, podstawowa instrukcja do Wiedźmina ma tylko 8 stron.

Jak będziemy grać? Wcielimy się w jedną z czterech postaci, występujących w Sadze: wiedźmina Geralta z Rivii, barda Jaskra, czarodziejkę Triss Merigold lub krasnoluda Yarpena Zigrin. Będziemy podróżować po wiedźmińskim świecie, próbując rozwiązywać zadania (z niezależnej puli dla każdej z postaci) i zdobywając za to nagrody i punkty. W książce bohaterów tych łączy przyjaźń i tutaj więc nie wykluczona będzie wzajemna pomoc i sojusze (szczególnie między graczami, usiłującymi dogonić lidera). Niektóre zadania będzie można wykonywać wspólnie, razem zdobywając nagrody. Głównie jednak będziemy działać niezależnie, skupiając się na celach ważnych dla naszej postaci. Zwycięzca może być tylko jeden, zostanie więc nim ten, kto zyska najwięcej punktów, a gra skończy się, gdy pierwsza osoba wykona trzy zadania.

Rozgrywka każdą z postaci będzie wymagała od nas innej strategii i stawiała nas przed innymi wyzwaniami. Każda z nich ma bowiem możliwość wykonywania unikalnej akcji (i tak np. Jaskier potrafi śpiewać, a Yarpen ma pod swoimi rozkazami czterech krasnoludów). Każdy ma też niezależne karty rozwoju postaci (Triss pracuje nad czarami, Yarpen zdobywa kolejne bronie, Geralt tworzy znaki, a Jaskier zjednuje sobie ludzi zyskując nowych sojuszników), a grając kolejny raz tą samą postacią możemy rozwijać inne umiejętności niż poprzednio. Postaci mają wiernie oddawać charakter książkowych pierwowzorów. Geralt będzie zajmował się głównie walką. Triss może stworzyć niezwykle silne czary, ale tylko jeśli ma czas się do nich przygotować. Jaskier zaś będzie kombinował, kręcił, oszukiwał, zaogniał sytuacje i uciekał kiedy tylko stanie się gorąco. Geralt zdobył punkty za zabicie potwora? Jaskier napisze więc o tym balladę i też zgarnie kilka punktów zwycięstwa.

W trakcie naszych podróży po wiedźmińskim świecie każda z postaci będzie spotykała na swojej drodze inne przygody. Tutaj znów mamy oddzielne talie kart dla każdego z bohaterów – u Geralta, czeka na nas głównie walka z potworami, u Jaskra – zmagania z kolejnymi kochankami. Nie jesteśmy jednak zobligowani do wyboru przygody dedykowanej dla nas, ale nasza postać niekoniecznie będzie gotowa sprostać innemu wyzwaniu. Czy naprawdę chcemy ciągnąć kartę z talii Geralta i stawać do boju będąc Jaskrem?

Na planszy czekać będzie na nas tor wojny, wraz z którym zmieniać się będzie cały wiedźmiński świat – a to pojawią się nowe potwory, a to czyhać będzie na nas zły los. Pech spotka nas także jako cena za próbę przyśpieszenia naszych działań. Chcemy szybciej dotrzeć na miejsce? Dobrze, ale możliwe, że po drodze zostaniemy okradzeni albo zranieni. Ranni nie będziemy mogli wykonywać którejś ze swoich akcji, dopóki nie odpoczniemy i nie wyleczymy się.

Na sam koniec to, co gołym okiem widać… Grafiki w grze są naprawdę świetne, a figurki dopracowane w każdym calu. Do tego otrzymamy unikalne kostki, które wykorzystywać będziemy w walce. Gra będzie wykonana w standardzie Fantasy Flight Games, możemy więc liczyć na dopracowane komponenty wysokiej jakości, ale niestety również na standardową nieporęczną wypraskę.

Czego możemy spodziewać się po “Wiedźmin Gra Przygodowa”? Gry prostej, szybkiej i wesołej. Klasycznej przygodówki, w której losowość nie będzie mała i czasem pomiesza nam szyki. Z drugiej strony zapowiada się, że będzie też nad czym pomyśleć i stanie przed nami wiele wyborów.  Planszówkowi wyjadacze nie powinni się przy niej nudzić. Głównym odbiorcą ma być jednak osoba raczej początkująca w planszowym hobby. Wiedźmin Gra Przygodowa ma być rozwiązaniem na pełen śmiechu, niedzielny wieczór dla jednych i drugich. Gra działa już na dwie osoby, choć wiadomo że sens wspólnego wykonywania zadań właściwie wtedy zanika, więc im więcej będzie nas przy stole tym lepiej będziemy się bawić. W dodatku wszystko to przesiąknięte będzie klimatem i charakterem wiedźminowskiej Sagi. Podobno dużą uwagą przykładano do zgodności z książkami i nie powinny tu spotkać nas rozczarowania.

Gra gotowa jest już od dawna. Teraz trwają pracę nad wersją elektroniczną na tablety i telefony, która ma mieć premierę razem ze swoim planszowym oryginałem. Możemy także liczyć na wspólną premierę zarówno wersji polskiej, jak i angielskiej.

Dla fanów Wiedźmina jest to pozycja obowiązkowa. Jeśli chodzi o nas to jesteśmy już przekonani, że zagości ona na naszej półce najszybciej jak się da. Z niecierpliwością czekamy na informacje o premierze i przedsprzedaży.

Ender: Nie byłbym soba, gdybym nie wtrącił czegoś w tym temacie! Po pierwsze, pudełko. Wydane będzie w standardzie FFG. Czyli badziewna wypraska składająca się z połamanej tektury. Szkoda. Wiem, że dobrej wypraski Polacy po prostu nie byliby w stanie wynegocjować. FFG to gigant i nie interesują ich takie marudzenia.
Druga sprawa – dodatki! Z tego, co słyszałem, to “oczywiste” są już dwa. Jednym z nich będzie wyspa druidów. W skład dodatku będzie wchodzić m.in. nowy kawałek mapy dokładany do istniejącej planszy.
Dziękuję za uwagę 🙂


Basior