0
Posted 09/06/2014 by Basior in Artykuły
 
 

I Zlot fanów Carcassonne 2014


Na Dzień Dziecka skusił nas w tym roku Kraków. Kraków, w którym wydawnictwo Bard zorganizowało I Zlot Fanów Carcassonne. W nowoczesnych budynkach Arteteki przez kilka godzin bawili się miłośnicy gry, nie zabrakło też autora – Klausa Jürgena Wrede.

Na Zlocie stawiliśmy się punktualnie o 10.00, a wraz z nami pierwsze kilkadziesiąt osób. W sumie uczestników było około 200, choć przez cały czas panowała kameralna atmosfera. Krótkie powitanie i zaczynamy zabawę! I tu pierwsze miłe zaskoczenie – każdy z uczestników otrzymywał kartę z zadaniami/wyzwaniami,  dzięki którym można było zawalczyć o nagrody. Czym prędzej ruszyliśmy więc do boju! Zagraliśmy w gigantyczną wersję Carcassone, potem szybka partyjka w Dzieci Carcassone, łamigłówka z wielkich płytek do gry i już trzeba było pędzić na eliminacje do Mistrzostw Polski Carcassone. Uczestników znalazło się aż 40, a zmagania nie były proste. W turnieju na równi brali udział dorośli i dzieci, którym to nie raz udało się pokonać przeciwników. Nie mogliśmy nawet pomarzyć o przejściu do finału eliminacji, ale zdecydowanie warto było spróbować swoich sił w tak sympatycznym gronie. Gratulujemy wygranej zwycięzcom!

Na górze trwał turniej, a na dole zabawa na całego. Na Zlocie można było zobaczyć ludzi w każdym chyba wieku. Wszyscy zgodnie biegali zaaferowani, próbując wypełnić konkursowe zadania. Tu również można było spotkać się z Klausem Jürgenem Wrede, który z uśmiechem rozdawał autografy, podpisywał gry i pozował do zdjęć. Z chęcią także odpowiadał na wszelkie pytania fanów.

Na koniec pozostało nam tylko dokonać „zakupów” za zdobyte podczas wykonywania zadań punkty. A wybrać nie było łatwo – z półek wabiły nas nie tylko dodatki do Carcassone, ale też przeróżne gadżety: pluszowe meeple, meeple-żelki, torby, koszulki itd. Wychodziliśmy więc z Arteteki uśmiechnięci i zadowoleni, z balonikiem Carcassone w dłoni i ściskając pluszowego meepla. Gratulujemy organizatorom, że tak skutecznie obudzili w nas dzieciaki i  wciągnęli do zabawy! Brakowało mi tylko nieco punktów programu nastawionych tylko na starszego odbiorcę – może wspólnej rozmowy-wywiadu z autorem, może konkursu z wiedzy o grze, może prelekcji o tym, czego jeszcze możemy spodziewać się w świecie Carcassonne? To jednak tylko nieśmiałe pomysły na przyszłość. Z pewnością bawiliśmy się bardzo dobrze, a organizatorzy mogą zapisać na swoim koncie duży sukces.

Mamy nadzieję, że Bard zapoczątkował nową tradycję i co roku będzie zbierać w Krakowie fanów Carcassonne.


Basior